Ogłoszenia
1. „Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie” (Łk 21,19). Zamieszanie, wojny, katastrofy, prześladowania sygnalizują nadejście końca czasów. Pan Jezus nie ma jednak zamiaru zastraszać nas groźbami odnoszącymi się do przyszłości. Przeciwnie, pragnie rozbudzić w nas siłę i odwagę, abyśmy w próbach i trudnościach teraźniejszości naśladowali Go i byli świadkami miłości Boga do każdego człowieka. Co możemy czynić, aby wytrwać w wierze i jak przez wytrwałość przezwyciężyć zwątpienie i utratę nadziei? Czytaj dalej »
1. „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych”. Wiara w zmartwychwstanie nie jest owocem mojej potrzeby istnienia po śmierci, ale opowiada o Bożej potrzebie dawania życia. Istnieje nowe życie w Bogu w wieczności. Jak nadzieja na życie wieczne pomogła ci zmierzyć się z trudnościami życiowymi? Jak nadzieja na przyszłą chwałę dostarcza Ci energii do życia w teraźniejszości? Czytaj dalej »
1. „Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10). Pan widzi w Zacheuszu – zwierzchniku celników i bardzo bogatym, biednego człowieka potrzebującego zbawienia. Imię Zacheusz znaczy „Bóg pamięta” – pamięta nie o moim grzechu, ale o mnie, o mojej najlepszej czystej cząstce, której żaden grzech nie jest w stanie wymazać. Zacheusz starając się zobaczyć Jezusa, odkrywa że to Jezus stara się zobaczyć jego, poszukując uświadamia sobie, że jest poszukiwany, kochając odkrywa, że jest kochany. Nie spotykam Boga w nagrodę za dobre życie, ale to Bóg, który mnie kocha i szuka czyni moje życie dobrym, kiedy pozwalam Mu spotkać się ze mną. Jakiej przemiany oczekuje się od nas, kiedy doświadczamy Bożego miłosierdzia? Jak możemy pomóc podnieść się, zobaczyć więcej i dalej, spotkać Jezusa naszym bliskim i przyjaciołom? Czytaj dalej »
1. Modlitwa powinna przypominać nam o naszej potrzebie Boga. Wyrażają to słowa skruszonego i pokornego celnika: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” (Łk 18,13). Przez naszą szczerość i pokorę zostajemy usprawiedliwieni w Bożych oczach. Jak możemy unikać udowadniania naszego bycia lepszymi przed Bogiem? Jak możemy prowadzić innych, zwłaszcza młodych do otwarcia się przed Bogiem?
1. W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus uczy nas wytrwałości i cierpliwości w modlitwie. Nieustawanie w modlitwie ma pomóc w naszym życiu doświadczać miłosierdzia Ojca i bycia miłosiernymi jak Ojciec. Czy moja modlitwa wyraża moją relację do Boga jako Ojca? Jakie są przyczyny moich zaniedbań w modlitwie? Czytaj dalej »
1. W dzisiejszej Ewangelii jedyny spośród dziesięciu uzdrowionych trędowatych, który powrócił z wdzięcznością do Jezusa był Samarytaninem. To właśnie on, obcy i pogardzany uczy nas wdzięczności połączonej z wiarą w Jezusa, który jest Panem i Zbawicielem. On ukazuje nam Boga, którego chwałą nie są rytuały, ale człowiek żyjący. Jak możemy zobaczyć Boga działającego w cudach codziennego życia? Jak możemy celebrować miłość Boga w stosunku do tych, których uważamy za obcych i nieczystych? Czytaj dalej »
1. „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17,10). W języku Ewangelii „sługa” oznacza tego, kto z miłością współpracuje w realizacji planów swojego Pana. Jest „nieużyteczny” nie dlatego, że nie nadaje się do niczego, ale ponieważ może czynić to co czyni tylko dlatego, że Bóg okazał mu swoje miłosierdzie. Nieużyteczni to tacy, którzy nie spodziewają się zysku, nie szukają korzyści; słudzy bez roszczeń, nie domagający się niczego, kierujący się jedynie motywacją miłości. Bezinteresowna służba bliźnim oraz dawanie świadectwa w jedności i miłości we wspólnocie Kościoła jest wyrazem naszej wdzięczności Bogu za dar wiary. Jak wiara czyni mnie pokornym? W jaki sposób może prowadzić mnie ona do autentycznej służby?
2. Tegoroczny październik został ogłoszony przez papieża Franciszka Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym. Dla całego Kościoła ma to być czas zdecydowanego ożywienia naszego zapału do tego, by dzielić się wiarą i Chrystusem. To miesiąc misyjnego nawrócenia Kościoła. Jak powiedział Ojciec Święty w homilii podczas nieszporów rozpoczynających ten czas: „Bóg miłuje Kościół wychodzący ku światu. Jeśli nie wychodzi, to nie jest on Kościołem. Kościół wychodzący, misyjny to Kościół, który nie traci czasu na opłakiwanie tego, co nie idzie jak trzeba, wiernych, których już nie ma, wartości dawnych czasów, których już nie ma. Kościół, który nie szuka oaz objętych ochroną, żeby się nie martwić. Pragnie być jedynie solą ziemi i zaczynem dla świata. Wie, że to jest Jego siłą, tą samą, co u Jezusa: nie znaczenie społeczne czy instytucjonalne, lecz pokorna i bezinteresowna miłość.” Czytaj dalej »




